Wybierz coś...

Podobne

Inne artykuły

 

ill titlePolityka

Różni tedy panowie zaczajali się na złodzieja, wojsko pilnowało w nocy, lecz złodzieja dojść nie mogli. Głupi syn królewski, nie mówiąc o tym nikomu, uwiązał sobie jeżową skórkę pod brodą (żeby mu zasnąć nie dała, gdy się zdrzemnie), wszedł wieczorem na jabłoń i czekał. W nocy spostrzegł, jak przyleciał złoty ptak, urwał i uniósł trzy złote jabłka. Ale go głupi na drzewie tak wystraszył, że ptak ulatując, zgubił z ogona trzy złote piórka.

Głupi podniósł je, wziął z sobą i pokazał nazajutrz ojcu, mówiąc, że jak złodzieja wypatrzył, tak też go i uchwyci. Król się na to roześmiał tylko, lecz mu wcale przeszkadzać nie myślał. polityka Poszedł głupi do jednego pustelnika, o którym się dowiedział, że chowa dużo ptaków, i przyszedłszy pyta o złotego ptaka. Ale pustelnik nic o takim stworzeniu nie wiedział, i tylko rzekł: - Zatrąbię na wszystkie moje ptaki, a gdy się zlecą, możesz się z nimi rozmówić. Na głos trąbki mnóstwo ptaków zleciało się przed chatę pobożnego człeka.

Dopiero poszedł głupi raz jeszcze po konia, którego teraz uprowadzić mu się udało. - Przyjacielu! - rzekł do kruka - więcej już nie pragnę nad to, co z twą pomocą otrzymałem. Wracajmy do domu. Kruk nie był przeciwny zdaniu księcia. Kazał mu wsiadać na konia, którego pięknym okrył rynsztunkiem. Pannie sprowadzonej z lasu kazał kruk usiąść mu na kolanach. Złotego zaś ptaka wyjęli z drzewa, a skrzydła i dziób mu rozwiązawszy, dali go trzymać pannie. sprzęgło skoda vps hosting Autorka przyjemna ciekawie wykrzykuje smaczne wiatraczki.