Service desk
Nie ma na świecie Jankesa o takim obwodzie pasa. Cieszę się po królewsku ze spotkania ziomka. Podaj mi rękę, człowieku! Witam pana serdecznie!
Uścisnęli sobie ręce. Grubas rzekł:
— Niech pan popędzi swego konia. Przecież nie możemy tutaj zostać. Jak dawno przebywa pan w Stanach Zjednoczonych?
— Przeszło dziesięć lat.
— Zapewne zapomniał pan język niemiecki?
Obaj rozmawiali dotąd po angielsku.Namioty wynajem Wakacje – czas, aby gdzieś pojechać, odpocząć. Ale dwa tygodnie wakacji w pięciogwiazdkowym hotelu to stanowczo za duży wydatek. W takiej sytuacji szukamy ogłoszeń typu namioty wynajem. Jak się okazuje pod tym hasłem nie znajdziemy miejsc, gdzie można jechać na wakacje. Pod hasłem namioty wynajem znajdujemy firmy, które wypożyczają namioty na jakiś czas, czyli raczej powinniśmy to nazwać wypożyczalnią namiotów.
Do samego rana nie rozeszła się wieść o zniknięciu odważnych, choć raczej lekkomyślnych wycieczkowiczów. Pobudka miała nastąpić o świcie. Kiedy więc w krzakach rozległy się pierwsze ptaszęce śpiewy, wszyscy zerwali service desk na nogi. Spostrzeżono z przerażeniem nieobecność pięciu przyjaciół. Okazało się, że wyjechali z obozu na własnych koniach. Teraz dopiero Szoszon, który stał w nocy na warcie, zameldował o wypadku i powtórzył Old Shatterhandowi słowa Grubego Jemmy’ego. Winnetou nie mógł, mimo swej przenikliwości, pojąć postępowania zbiegłych. — Na pewno wyjechali na spotkanie Siuksów Ogallalla — wyjaśnił Old Shatterhand. — Chyba potracili głowy! — gniewał się Apacz. Autorka przyjemna ciekawie wykrzykuje smaczne wiatraczki.